Świat książek przeplata się w moim życiu z muzyką i teatrem. Nie jest to jednak kolejny blog z recenzjami - dzielę się tu moimi kulturalnymi inspiracjami i odkryciami, a także emocjami, które chociaż nieuchwytne, można próbować zamknąć w słowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Debiut

Pod koniec listopada odwiedziłam uczniów z Zespołu Szkół nr 6 w Tychach. Był to swego rodzaju debiut - po raz pierwszy od śmierci Igora wystąpiłam publicznie. Od dłuższego czasu odmawiałam spotkań w bibliotekach i szkołach, nie promowałam też "Cykora". Ale Śląskie Targi Książki stały się zachętą do podjęcia tego typu aktywności. Tym bardziej, że jednocześnie dostałam zaproszenia z trzech szkół. Stwierdziłam więc - pojadę!

I pojechałam :) Byłam dziwnie spokojna, chociaż przecież przez długie miesiące w ogóle nie brałam pod uwagę, że gdzieś jeszcze będę się udzielać. zs6Tymczasem - dałam radę. Opowiedziałam o mnie i o Igorze, o moich książkach i o tym, że marzenia się nie spełniają, tylko marzenia trzeba spełniać :) Sama trzymałam sobie mikrofon, głos mnie nie zawiódł, przekonałam się, że pomimo nadciągającej zimny nadal jestem w świetnej formie. Dzielnie odpowiedziałam też na pytanie, jak radziłam sobie po śmierci Igora - przyznałam, że było mi wtedy bardzo kiepsko. I okazało się, że umiem już o tym wszystkim mówić, że coś się we mnie odblokowało, że to już jest inny poziom emocji - nie ten, w którym płacze się na samo wspomnienie, lecz taki, kiedy udaje się już spokojnie i z uśmiechem wspominać. 

Igor był trochę ze mną, bo na samym początku puściłam młodzieży bardzo stary film zrealizowany przez Radka Kazimierczaka, nieco przeterminowany, ale nadal mi bliski pod wieloma względami. Nie potrafię chyba jeszcze występować bez Igora w tle. Zresztą to on, mój psi Anioł Stróż, był początkiem mojego pisania, moich książek, mojego blogowania - zawsze więc będzie się pojawiał podczas moich spotkań i wystąpień. Bo to od niego wszystko się zaczęło. zs6młodzież

Atmosfera tego spotkania była naprawdę wyjątkowa - młodzież zainteresowana (chyba? przynajmniej takie sprawiali wrażenie :P), zaangażowana (miałam do pomocy technicznego i dwóch chłopaków do noszenia po schodach) i przemiła, wszystko przygotowane tak, jak o to prosiłam, po prostu nic, tylko siedzieć i snuć opowieści :) 

Dziękuję serdecznie Pani Mytkowskiej za zaproszenie, Pani Ani i Pani Magdzie za fantastyczną współpracę, no i oczywiście mojej asystentce Elce, która nie dość, że targała mnie do domu na normalnym wózku, to jeszcze dzielnie dzierżyła torbę, a w niej słodycze i spory bukiet - upominki, które otrzymałam na koniec spotkania. Elka, nie wiem, skąd Ty bierzesz te nadludzkie siły ;)

Przede wszystkim zaś dziękuję Młodzieży, za tak ciepłe przyjęcie <3

Emocji - pozytywnych emocji - było mnóstwo. Miałam wielkie szczęście, że mój "debiut" wypadł akurat w takim miejscu. Dodało mi to skrzydeł i odwagi do kolejnych wystąpień. Jednym słowem - znowu będę się pojawiać z moimi książkami tu i ówdzie :) Do zobaczenia na bibliotecznym szlaku!

kwiatki

Słodkości i kwiatki dostałam na drogę ;)

sobota, 17 grudnia 2016, blondyn_i_blondyna83

Polecane wpisy