Świat książek przeplata się w moim życiu z muzyką i teatrem. Nie jest to jednak kolejny blog z recenzjami - dzielę się tu moimi kulturalnymi inspiracjami i odkryciami, a także emocjami, które chociaż nieuchwytne, można próbować zamknąć w słowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Wisłocka

michalinaFilm o Michalinie Wisłockiej bardzo mnie wzruszył. Reklamowali go jako film o seksie, tymczasem to jest historia miłości. Taka, że aż wgniata w fotel (a co niektórych w wózek). 

Wypożyczyłam więc sobie jej "Wspomnienia z czasów beztroski" - o tej pierwszej, wielkiej miłości, która tak bardzo pogmatwała jej życie. No i co? Wynudziłam się za wszystkie czasy. Gdyby ta książka miała redaktora, który okroiłby listy i pamiętnik z niepotrzebnych szczegółów, na pewno czytałoby się ją lżej. Lepiej. Milej. I z większym zainteresowaniem. Bo w takiej formie jest to pasjonująca lektura głównie dla rodziny Autorki. 

Doczytałam do końca - i dobrze, bo przy końcówce Wisłocka pisała o wojennej rzeczywistości, co akurat mnie interesuje. Poza tym w książce - poza korespondencją i pamiętnikiem - znalazły się jej komentarze i uwagi do konkretnych sytuacji i te są w tej publikacji najciekawsze. Jest ich jednak niewiele. 

Po tak żmudnej lekturze robię sobie od Wisłockiej przerwę. Ale zapewne skuszę się jeszcze na jej biografię ;)

PS. U mnie ożywczo grzmi i leje. Balkon otwarty. Kocham wiosnę/lato - także w tej wersji :) 

piątek, 16 czerwca 2017, blondyn_i_blondyna83

Polecane wpisy