Świat książek przeplata się w moim życiu z muzyką i teatrem. Nie jest to jednak kolejny blog z recenzjami - dzielę się tu moimi kulturalnymi inspiracjami i odkryciami, a także emocjami, które chociaż nieuchwytne, można próbować zamknąć w słowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Jedyny taki tyszanin

czyzewski1Pan Andrzej Czyżewski łączy w sobie to, co jest mi najbliższe, czyli Tychy i literaturę. Architekt, który wraz z ekipą z Miastoprojektu tworzył moje miasto, z zamiłowania fotograf, prywatnie - brat cioteczny, biograf i spadkobierca Marka Hłaski. Postać niezwykle barwna, a przy tym wszystkim - bardzo skromna. 

Piszę o Panu Andrzeju w czasie teraźniejszym, bo jestem pewna, że chociaż namacalnie go tu już nie ma, to on nadal jest - w miejscach, które kochał i projektował. Pamięta o nim nasze Muzeum Miejskie, które zorganizowało poświęconą mu wystawę. Zebrano na niej pamiątki dotyczące każdej z jego aktywności. Widać po nich, jak bardzo Pan Andrzej był wszechstronny i jak wiele w swoim życiu zdziałał. Wystawę miałam okazję zobaczyć podczas spotkania wspomnieniowego, które odbyło się w lipcu. Uczestniczyła w nim m.in. córka Pana Andrzeja, która zdradziła, że oprócz biografii Marka Hłaski jej tata zostawił również nieopublikowany jeszcze pamiętnik. 

Przyznam, że wątki literackie w życiu Pana Andrzeja interesują mnie najbardziej. Poznaliśmy się zresztą kilka dobrych lat temu podczas "Niedzieli z książką" na tyskim placu Baczyńskiego. Byłam już wtedy zaopatrzona w opasły tom "Pięknego dwudziestoletniego" i otrzymałam (jakże cenny!) autograf. Od tamtej pory śledziłam poczynania tego niezwykłego człowieka, współtowarzysza dziecięcych zabaw jednego z najbardziej popularnych polskich autorów. Tylko Pan Andrzej mógł tak skrupulatnie opisać życie Marka Hłaski. Tylko on miał dostęp do dokumentów, listów, a przede wszystkim - do wspomnień. Na szczęście wykorzystał wszystkie te "narzędzia" i zostawił nam nie tylko biografię swojego ciotecznego brata, ale przede wszystkim świetnie napisane dziełohlasko literackie. 

Mam więc nadzieję, że także jego pamiętniki - zapewne bardzo "tyskie" - również ujrzą światło dzienne. Żałuję jedynie, że nikt nie napisał książki o Panu Andrzeju wtedy, gdy jeszcze z nami był. To był człowiek historia, który wiele widział i wiele przeżył. 

Wystawę poświęconą Panu Andrzejowi można oglądać tylko do końca września. Ekspozycja zainteresuje tyszan, literaturoznawców, architektów i wszystkich, którzy chcieliby się przekonać, jak wiele można dokonać podczas jednego, podarowanego nam w prezencie życia. Pan Andrzej optymalnie wykorzystał swój czas i pozostawił po sobie wiele dobrego - zaprojektowane przez niego obiekty, publikacje, zdjęcia.

Na mnie robi to wrażenie. Polecam z serca.

 czyzewski

Z Panem Andrzejem podczas "Niedzieli z książką" na tyskim placu Baczyńskiego. 2013 rok.

czwartek, 31 sierpnia 2017, blondyn_i_blondyna83

Polecane wpisy