Świat książek przeplata się w moim życiu z muzyką i teatrem. Nie jest to jednak kolejny blog z recenzjami - dzielę się tu moimi kulturalnymi inspiracjami i odkryciami, a także emocjami, które chociaż nieuchwytne, można próbować zamknąć w słowie.
Blog > Komentarze do wpisu

A to historia!

Recenzja ukazała się w czasopiśmie "Guliwer" nr 2/2017:

Niektóre książki dla dzieci czyta się nie tylko z zachwytem i zainteresowaniem, ale też z prawdziwym podziwem. Tak jest w przypadku "Detektywów z klasztornego wzgórza" Zuzanny Orlińskiej, powieści wydanej przez Wydawnictwo Literatura w serii „A to historia!”. Wiele tu faktów i szczegółów, które świadczą o tym, jak dużo pracy i zaangażowania autorka włożyła w ten utwór. 

„Pisząc, korzystałam z mnóstwa książek, dzienników, wspomnień, fotografii, stron internetowych i z ówczesnej prasy. Zdarzało mi się sprawdzać w gazetach z maja 1930 roku prognozę pogody na kolejne dni – tak bardzo zależało mi, żeby wszystko wyglądało jak w rzeczywistości”  – przyznała we wstępie Zuzanna Orlińska. Dlatego powieść ta jest prawdziwą podróżą w czasie. Poza tym nie tylko dostarcza rozrywki na wysokim poziomie, ale jest też nietypową i bardzo przyjemną lekcją historii. 

detektywiJestem więc pełna podziwu, bo "Detektywi…" nie są zwyczajną, miłą i lekką książką dla dzieci. To prawdziwe arcydzieło, które spodoba się każdemu małemu czytelnikowi, a wprawi w zachwyt tych milusińskich, którzy już się w czytaniu „zaprawili” i lubią literaturę z wyższej półki. 

Jest w tej książce wszystko, co podoba się dzieciom – przyjaźń, przygoda, tajemnica. A poza tym pojawiają się wątki typowo kryminalne, takie jak porwanie, uwięzienie i działalność przebiegłych złoczyńców. Sporo w niej zwrotów akcji, bo oto dwoje młodych bohaterów – Bronka i Jerzyk, podejmują się rozwikłania skomplikowanej zagadki. Tylko oni zauważają, jakie zagrożenie wisi nad ich rodzinnym miastem – Czerwińskiem. Niestety, nikt nie bierze pod uwagę ich ostrzeżeń i podejrzeń. Nikt poza samym… Kornelem Makuszyńskim. 

To kolejny zabieg, który sprawia, że powieść ta jest niezwykle wartościowa – pojawiają się w niej autentyczne postacie. „Większość bohaterów tej książki żyła naprawdę, choć w powieści czasami przeżywają wymyślone przygody”  – przyznała autorka i na końcu dodała noty historyczne dla szczególnie zainteresowanych czytelników. Poza krótkimi informacjami biograficznymi są tam zamieszczone również wyjaśnienia, jak na przykład te dotyczące księdza Twardowskiego, który jako chłopiec wybrał się do Kornela Makuszyńskiego i został odprawiony z kwitkiem. Ta historia także została barwnie opisana i wpleciona do fabuły.

Zaprezentowanie tak znanych postaci jak Bolesław Leśmian czy Kazimierz Wierzyński wymaga nie tylko doskonałej znajomości ich losów i przyzwyczajeń, ale też czasów, w których żyli. Na kartach powieści, poza głównymi bohaterami, bardzo często pojawia się też wspomniany Kornel Makuszyński – wyjątkowy przyjaciel dzieci. Pisarz nie został tu w żaden sposób wyidealizowany, wręcz przeciwnie, pokazano jego chwile słabości, a nawet kompleksy. Zapewne Zuzanna Orlińska doskonale się bawiła, wymyślając mu śmiałe i momentami bardzo niebezpieczne przygody. 

Na początku książki zamieszczono mapę Czerwińska, a na końcu – stare zdjęcia. Można dokładnie prześledzić, jakimi trasami przemieszczali się bohaterowie i gdzie toczyła się akcja. Wydanie odpowiada więc temu, jak szczegółowa jest treść.

"Detektywi z klasztornego wzgórza" to jedna z tych książek, która łączy w sobie walory literackie i edukacyjne, jest też doskonałą odpowiedzią na to, czego oczekują młodzi czytelnicy. Jestem przekonana, że żaden z nich nie będzie zawiedziony tą lekturą.

poniedziałek, 11 września 2017, blondyn_i_blondyna83

Polecane wpisy