Świat książek przeplata się w moim życiu z muzyką i teatrem. Nie jest to jednak kolejny blog z recenzjami - dzielę się tu moimi kulturalnymi inspiracjami i odkryciami, a także emocjami, które chociaż nieuchwytne, można próbować zamknąć w słowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Pierogarnia

W związku z tym, że wczoraj byłyśmy z Kasią na naszym ulubionym kartoflu, przypomniała mi się pewna wakacyjna historia. 

A mianowicie: po powrocie znad morza Kasia opowiadała mi o swoich wrażeniach. 

- No, a w niedzielę byłam w pierogarni - powiedziała w pewnym momencie. 

- W pierogarni?! - zdziwiłam się. - Kasia, byłaś w Gdańsku, myślałam, że mi opowiesz o Długim Targu, Neptunie, chodzeniu po plaży, o morzu i tak dalej, a ty mi mówisz o pierogarni?!

- Ale to była zajebista pierogarnia - podkreśliła Kasia. 

No, tak. Zrozumiałe. Zwyczajną pierogarnię można sobie odpuścić. Ale zajebistej już nie. I pal licho Neptuna, w końcu do przyszłego roku nie zniknie, a z pierogarnią różnie może być :P 

jedzenie

Napis w jednej z gdańskich knajp. Fot. Kasia Kowieska, miłośniczka jedzenia

sobota, 07 października 2017, blondyn_i_blondyna83
Tagi: Jedzenie

Polecane wpisy