Świat książek przeplata się w moim życiu z muzyką i teatrem. Nie jest to jednak kolejny blog z recenzjami - dzielę się tu moimi kulturalnymi inspiracjami i odkryciami, a także emocjami, które chociaż nieuchwytne, można próbować zamknąć w słowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Co robiłam, gdy mnie nie było

W ostatnich miesiącach wpadłam w jakąś dziurę czasową i mentalnie nadal jestem na czerwcu. Tymczasem świat gna i wymaga podejmowania coraz to nowych aktywności - ani się obejrzę, a trzeba będzie szykować choinkę. Mój ukochany kalendarz ma coraz mniej kartek do zapisania, a wydaje mi się, że dopiero go kupiłam i otworzyłam na pierwszej stronie. 

Bardzo dużo pracuję i miałam chwilowe problemy z oczami, które odmówiły czytania czarnych znaczków na białym tle, przynajmniej w takich ilościach, jakie im serwowałam. Musiałam więc trochę odpocząć od komputera.

Mój pokój systematycznie zamienia się w mały składzik z książkami - walczą z nimi szminki i błyszczyki, które mam po prostu wszędzie, ale książki są cały czas na prowadzeniu. Czytam Jandę i Pawlikowską na zmianę, czasami wsiąkając w jakiś film, o którym piszą. Jeśli dodamy do tego fakt, że sezon teatralny mamy w pełni, to od razu widać, że jestem bardzo zajęta ;)

jesien

Co jeszcze robiłam, gdy mnie tutaj nie było? Zaliczyłam wakacyjny kurs rosyjskiego, przekonałam się, że nadal jestem rybą w wodzie, zrujnowałam auto mojego kuzyna (Tobiasz, wybacz), dowiedziałam się, że męski zarost pielęgnuje się przy pomocy węgla z Bieszczad (!!), zachwycałam się jesienią, biegałam po Katowicach, doświadczałam i porządkowałam moją bardzo zabałaganioną czasoprzestrzeń. 

I zrozumiałam, że choćby mi oczy wypadały, muszę pisać. Chcę pisać. Niezależnie od tego, ile spadnie na mnie obowiązków. Zrobiłam więc plan notek na bloga i odkopuję moje pomysły na książki. To nie jest czas na postanowienia noworoczne, ale staroroczne - owszem ;) A na pisanie to najlepsza pora roku. Może więc się uda. 

sobota, 04 listopada 2017, blondyn_i_blondyna83
Tagi: przemijanie

Polecane wpisy