Świat książek przeplata się w moim życiu z muzyką i teatrem. Nie jest to jednak kolejny blog z recenzjami - dzielę się tu moimi kulturalnymi inspiracjami i odkryciami, a także emocjami, które chociaż nieuchwytne, można próbować zamknąć w słowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Tymczasem

Książki Izy Sowy są ze mną od bardzo dawna, mam ich sporo w mojej biblioteczce, niektóre z nich dostałam od samej Autorki, którą poznałam kilka lat temu w Krakowie dzięki Monice Szwai. To od Izy dostałam też kiedyś pocztówkę z sową, od której rozpoczęło się moje kolekcjonowanie sów. 

tymczasemCzasami mam potrzebę wracania do tych książek i wtedy też sprawdzam, czy Iza napisała coś nowego. Tak pod koniec zeszłego roku trafiłam na powieść Tymczasem. Muszę przyznać, że w tej "opowieści o kobiecie (nie zawsze) sukcesu" zatopiłam się z przyjemnością. 

Tymczasem to historia Monique, która pozornie nie ma powodów do narzekania (pracuje jako osobista stylistka), ale tak naprawdę jej życie składa się ze złudzeń. Doskonale wszyscy to znamy - z zewnątrz czyjaś egzystencja jawi się niczym bajka, ale gdy tylko przyjrzymy się jej bliżej, okazuje się, że to tylko gra pozorów. Sam początek opowiadanej przez Izę Sowę historii jest lekko naciągany (bohaterce odłączają prąd, postanawia więc spontanicznie wybrać się do Krakowa), ale można na to przymknąć oko, bo cała reszta fabuły jest świetna, dobrze opisana i zatrważająco znajoma. Bo kto z nas nie ma swojego "tymczasu", który zmienia się w sytuację trwającą latami? Kto z nas nie przekonał się, jak długo trwa czasami "tymczasem"? 

Jest w tej książce wiele niepokoju i beznadziei, braku perspektyw i poczucia straconych szans. Narracja Izy Sowy jest zawsze neurotyczna, taka, że podczas czytania wyczuwa się lekkie nerwowe napięcie. Jednak w Tymczasem (co mnie zaskoczyło!) jest też odrobina optymizmu, a bohaterka nie pogrąża się w bagienku, tylko postanawia coś w swoim życiu zmienić. 

Wiele się w tej powieści dzieje, czyta się szybko i refleksyjnie, bo nie sposób nie odnieść całej tej historii do własnych doświadczeń, przemyśleń i realiów współczesnego świata. 

Na koniec jeszcze mój ulubiony cytat z tej powieści:

"Ja się od niczego nie odcinam. (...) Biorę od życia, co mi daje. Kopniaki, całusy, łakocie i witaminy. W końcu zawsze mogło być gorzej"

Czyż nie mówiłam, że w Tymczasem bywa optymistycznie? W dobie łudząco do siebie podobnych, napisanych bez polotu powieści o miłosnych i erotycznych podbojach, ta książka naprawdę się wyróżnia. Iza, czekam na więcej! :)

sobota, 02 marca 2019, blondyn_i_blondyna83

Polecane wpisy