Świat książek przeplata się w moim życiu z muzyką i teatrem. Nie jest to jednak kolejny blog z recenzjami - dzielę się tu moimi kulturalnymi inspiracjami i odkryciami, a także emocjami, które chociaż nieuchwytne, można próbować zamknąć w słowie.
poniedziałek, 23 maja 2016

Podpisuję, podpisuję... Zainteresowanie "Cykorem" przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Codziennie wieczorem wpisuję dedykacje i systematycznie zamawiam w Wydawnictwie kolejne egzemplarze :) Bardzo, bardzo się cieszę, że "Cykor" został tak ciepło przyjęty i - co najważniejsze - że podoba się dzieciom! Dostałam na facebooku mnóstwo wiadomości - od znajomych, od stałych czytelników i od osób, które na "Cykora" trafiły przypadkowo. 

Kochani, dziękuję za nadsyłane fotki, opinie, dobre słowa :) Bardzo, bardzo się cieszę, że tyle osób mi kibicuje i lubi moje pisanie :) To bardzo budujące. 

podpisuje

A w związku z tym, że wielkimi krokami zbliża się Dzień Matki, blisko też do Dnia Dziecka mam dla Was specjalną promocję:

OD DZISIAJ (23 MAJA) DO 1 CZERWCA KOMPLET MOICH KSIĄŻEK W SPECJALNEJ CENIE 50 ZŁ + koszt wysyłki!

Zamówienia przyjmuję na adres: magdalena.kulus@gmail.com i poprzez moje facebookowe profile. 

komplet

Dla zainteresowanych - imienne dedykacje :)

sobota, 14 maja 2016


Pani Magda Umer zapytana, jak sobie radzi z nostalgią za dawnymi czasami, odpowiedziała:

- Nie radzę sobie.

Proste. Czasami nie trzeba sobie radzić, wystarczy zaakceptować. I przekuć to w coś dobrego. Na przykład w twórczość. 

magda umer

Z Panią Magdą Umer w Miejskim Centrum Kultury w Tychach. 12 V 2016. fot. Ewa Buczkowska

środa, 11 maja 2016

Jeśli się smucę - to z Magdą Umer.

Jeśli piszę - to w ostatnim czasie głównie przy jej najnowszej płycie "Duety".

Jeśli potrzebuję inspiracji - słucham jej utworów.

Gdy szukam kogoś o podobnej wrażliwości - zaglądam na jej fanpage

Pani Magda Umer jest istotnym i stałym elementem mojego życia :) Nie mogę się więc doczekać jutrzejszego spotkania. Jestem pewna, że będzie pięknie :)

mumer

niedziela, 08 maja 2016

Bardzo często moje lektury się zazębiają. I tak poprzez zamiłowanie do biografii trafiłam na Kornela Filipowicza, który przez wiele lat był związany z Wisławą Szymborską. To właśnie w książkach poświęconych noblistce znalazłam jego nazwisko. Poetka nigdy z nim nie mieszkała, ich związek był specyficzny i dyskretny - dlatego tak fascynujący. Więcej o tej relacji w artykule "Mężczyzna, którego kochała Szymborska". 

"Ogród pana Nietschke" wpadł mi w ręce zupełnie przypadkowo i postanowiłam do niego zerknąć z czystej ciekawości, tym bardziej, że jest to utwór krótki, który bardzo szybko się czyta. Jednak przez sam początek trudno przebrnąć i miałam nad tą książką kilka chwil zwątpienia. Ale! było warto. Końcówka jest po prostu wstrząsająca, a wszystkie przydługawe opisy zaczynają być sensowne i bardzo umiejętnie wkomponowane. Nie ma w tej historii nic zbędnego - ale dowiaduje się o tym tylko ten, kto doczyta ją do końca :) 

Za piękną fotkę dziękuję Monice Szybowskiej. A Was zachęcam do lektury :) 

nietsche

Tagi