Świat książek przeplata się w moim życiu z muzyką i teatrem. Nie jest to jednak kolejny blog z recenzjami - dzielę się tu moimi kulturalnymi inspiracjami i odkryciami, a także emocjami, które chociaż nieuchwytne, można próbować zamknąć w słowie.

Moja twórczość

czwartek, 02 marca 2017

Już mogę zdradzić, że na wiosnę planuję dawno odkładane spotkanie z Czytelnikami w Kłobucku - czyli w okolicy, gdzie biesiadowała moja Nastka z "Nie tylko o łajdakach" :)

Przy okazji wrócę jeszcze do spotkań jesiennych - jedno nie doszło do skutku, bo rozłożyło mnie zapalenie oskrzeli, natomiast drugie, w Zespole Szkół z Oddziałami Integracyjnymi w Tychach wspominam bardzo miło. Od progu witali mnie sympatyczni Uczniowie, z którymi miałam okazję spotkać się na ogromnej auli. Chyba nigdy wcześniej nie miałam tak dużego audytorium, w spotkaniu uczestniczyła prawie setka dzieci  - znowu więc się czegoś nauczyłam, bo mój standardowy scenariusz takich spotkań kompletnie się w tej sytuacji nie sprawdził i musiałam sporo improwizować. ZSZOI

Byłam pod wrażeniem organizacji i zaangażowania dzieciaków, a także atmosfery tej szkoły, która naprawdę jest wyjątkowa. Były wspólne zdjęcia i rozmowy, bo spotkanie odbyło się w ramach Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych. To zaszczyt bywać w takich miejscach, serdecznie dziękuję za zaproszenie! 

środa, 18 stycznia 2017

Od samego początku w promocji "Cykora" pomagała mi Ania Buczkowska, aktorka i prezenterka, moja dobra znajoma. Po raz pierwszy zaprezentowała go dzieciom już w czerwcu, w ramach akcji "Cała Polska czyta dzieciom" w Filii nr 12 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tychach. 

calapolska

Natomiast wczoraj (17 stycznia) "Cykor" razem z Anią wzięli udział w feriach w City Point w Tychach w ramach literackich wtorków. Dzieci nie tylko wysłuchały kociej historii, ale też rysowały poszczególnych bohaterów, a najbardziej aktywni uczestnicy wygrali książki z autografem :)

citypoint

Serdecznie dziękuję Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tychach oraz City Point Tychy za tak ciepłe przyjęcie mojej książki i możliwość zaprezentowania jej młodym Czytelnikom :) Przede wszystkim zaś dziękuję Ani, która uwierzyła w "Cykora" dużo wcześniej i dużo bardziej niż ja, która cały czas mobilizuje mnie do pisania i do aktywności, która dodaje mi powera i we mnie wierzy jak mało kto. Aniu, jesteś moim prawdziwym coachem! :) DZIĘKUJĘ!

ania

Anię Buczkowską możecie zobaczyć m.in. w telewizji TVS w programie "Dobrze wiedzieć"

Przy okazji pozdrawiam wszystkich małych twórców, którzy tak pięknie narysowali wymyślonych przeze mnie bohaterów :) Udanych ferii, dzieciaki, najlepiej z dobrą książką! 

rysunki

sobota, 17 grudnia 2016

Pod koniec listopada odwiedziłam uczniów z Zespołu Szkół nr 6 w Tychach. Był to swego rodzaju debiut - po raz pierwszy od śmierci Igora wystąpiłam publicznie. Od dłuższego czasu odmawiałam spotkań w bibliotekach i szkołach, nie promowałam też "Cykora". Ale Śląskie Targi Książki stały się zachętą do podjęcia tego typu aktywności. Tym bardziej, że jednocześnie dostałam zaproszenia z trzech szkół. Stwierdziłam więc - pojadę!

I pojechałam :) Byłam dziwnie spokojna, chociaż przecież przez długie miesiące w ogóle nie brałam pod uwagę, że gdzieś jeszcze będę się udzielać. zs6Tymczasem - dałam radę. Opowiedziałam o mnie i o Igorze, o moich książkach i o tym, że marzenia się nie spełniają, tylko marzenia trzeba spełniać :) Sama trzymałam sobie mikrofon, głos mnie nie zawiódł, przekonałam się, że pomimo nadciągającej zimny nadal jestem w świetnej formie. Dzielnie odpowiedziałam też na pytanie, jak radziłam sobie po śmierci Igora - przyznałam, że było mi wtedy bardzo kiepsko. I okazało się, że umiem już o tym wszystkim mówić, że coś się we mnie odblokowało, że to już jest inny poziom emocji - nie ten, w którym płacze się na samo wspomnienie, lecz taki, kiedy udaje się już spokojnie i z uśmiechem wspominać. 

Igor był trochę ze mną, bo na samym początku puściłam młodzieży bardzo stary film zrealizowany przez Radka Kazimierczaka, nieco przeterminowany, ale nadal mi bliski pod wieloma względami. Nie potrafię chyba jeszcze występować bez Igora w tle. Zresztą to on, mój psi Anioł Stróż, był początkiem mojego pisania, moich książek, mojego blogowania - zawsze więc będzie się pojawiał podczas moich spotkań i wystąpień. Bo to od niego wszystko się zaczęło. zs6młodzież

Atmosfera tego spotkania była naprawdę wyjątkowa - młodzież zainteresowana (chyba? przynajmniej takie sprawiali wrażenie :P), zaangażowana (miałam do pomocy technicznego i dwóch chłopaków do noszenia po schodach) i przemiła, wszystko przygotowane tak, jak o to prosiłam, po prostu nic, tylko siedzieć i snuć opowieści :) 

Dziękuję serdecznie Pani Mytkowskiej za zaproszenie, Pani Ani i Pani Magdzie za fantastyczną współpracę, no i oczywiście mojej asystentce Elce, która nie dość, że targała mnie do domu na normalnym wózku, to jeszcze dzielnie dzierżyła torbę, a w niej słodycze i spory bukiet - upominki, które otrzymałam na koniec spotkania. Elka, nie wiem, skąd Ty bierzesz te nadludzkie siły ;)

Przede wszystkim zaś dziękuję Młodzieży, za tak ciepłe przyjęcie <3

Emocji - pozytywnych emocji - było mnóstwo. Miałam wielkie szczęście, że mój "debiut" wypadł akurat w takim miejscu. Dodało mi to skrzydeł i odwagi do kolejnych wystąpień. Jednym słowem - znowu będę się pojawiać z moimi książkami tu i ówdzie :) Do zobaczenia na bibliotecznym szlaku!

kwiatki

Słodkości i kwiatki dostałam na drogę ;)

wtorek, 01 listopada 2016

Ja wiem, kiepska to blogerka, która pisze po miesiącu o ważnym wydarzeniu ;) A Śląskie Targi Książki były dla mnie bardzo ważne - z wielu względów :) Jednak październik minął tak szybko, że ani się nie obejrzałam, a nastał listopad. 

Czas więc, czas najwyższy! na relację :) Chociaż tak naprawdę żadne słowa nie oddadzą tego, jak fantastycznie czuje się prawdziwy mól książkowy wśród innych moli :) Zwłaszcza, gdy ma obok siebie kogoś, kto cierpliwie kopie w kupkach i przeszukuje stosiki :D Moja asystentka Ela po prostu zasługuje na medal, taka była dzielna :)

książki

Na targach pojawiłam się głównie dzięki Wydawnictwu Literatura, które zaprosiło mnie w ramach promocji "Cykora". Tak jak już kiedyś pisałam, dotychczas "Cykor" promował się głównie sam, była więc okazja do nadrobienia zaległości. W gruncie rzeczy myślałam, że przyjdę na stoisko, posiedzę, porozmawiam z ekipą z Wydawnictwa - i tyle. Tymczasem okazało się, że miałam sporo roboty - "Cykor" świetnie się sprzedaje, mogłam się o tym przekonać w trakcie mojego godzinnego dyżuru, siedziałam więc i z wypiekami na twarzy podpisywałam i rozdawałam uśmiechy :)

podpisywanie

Poza Czytelnikami na stoisku pojawiła się też silna grupa wsparcia złożona z moich znajomych, odwiedziła mnie nawet prof. Heska-Kwaśniewicz z wnukami, więc ta godzinka minęła po prostu niczym mgnienie oka. Było przemiło, dziękuję! :) 

W czasie targów uczestniczyłam też w jubileuszu czasopisma "Guliwer", zaczepiałam przebierańców, zaglądałam tu i ówdzie, a przede wszystkim - cieszyłam się świetnym samopoczuciem :) To był po prostu bardzo dobry dzień :)

śtk

Wróciłam pełna entuzjazmu, z książkami i z pomysłami na książki. Październik miałam mocno rozrywkowy, ale listopad i grudzień chciałabym całkowicie poświęcić na pisanie. Będzie to wymagało ode mnie sporej dyscypliny, może jednak się uda. Trzymajcie kciuki!

fot. Ela Kamińska

sobota, 01 października 2016

Człowiek wstaje w sobotni poranek, zabiera się za zaległą lekturę "Guliwera", a tam - recenzja "Cykora" autorstwa prof. Krystyny Heskiej-Kwaśniewicz. To robi wrażenie! :D

Witaj, październiku! Masz dobry, w dodatku słoneczny początek. Nie schrzań tego! :)

sunny

Sezon na czytanie w plenerze (o dziwo!) nadal trwa! Korzystajcie! :)

 

wtorek, 27 września 2016

Ze względu na moją kiepską kondycję - a zwłaszcza słaby głos - nie podjęłam się promocji "Cykora". Z przykrością odmawiałam kolejnym szkołom i bibliotekom, które mnie zapraszały na spotkania. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja do rozmów z młodymi czytelnikami - bo forma coraz lepsza, a po wakacyjnych zadaniach dziennikarskich zlecanych przez Mrówkę nabrałam nieco pewności siebie. Okazało się bowiem, że wciąż daję radę :)

Odtajałam w czasie tego lata. 

Wygrzałam kości. 

Potrenowałam. 

Spędzałam czas z cudownymi ludźmi.

Nabrałam sił.

Dzięki temu w najbliższą niedzielę (2 października) po raz pierwszy oficjalnie wystąpię z "Cykorem". Będę go podpisywać na Śląskich Targach Książki na stoisku Wydawnictwa Literatura (nr 57) przez godzinkę od 14.30. Serdecznie zapraszam i do zobaczenia!

cykor 

niedziela, 28 sierpnia 2016

- Magda, ale ty wiesz, że dzisiaj nie idziesz na szanty?

- Dlaczego?

- Bo dzisiaj piszesz książkę. Jak cię nie przypilnuję, to nigdy jej nie skończysz. 

Menago czuwa ;) Czyli moja najwierniejsza czytelniczka - Mama - czeka na dalszą część nowej powieści. 

Udało mi się jednak wyskoczyć na sekundeczkę. Bo co to za wakacje bez Portu Pieśni Pracy? ;) Perły i Łotry jak zwykle w formie. 

piątek, 29 lipca 2016

Ostatnie dwa tygodnie spędziłam na wsi, w naszym domu zwanym Ruinką, który wieczorami zamieniał się w Dom Pracy Twórczej. Ja pisałam kolejną książkę, a Tata wykonywał takie cudeńka:

model

Jeżeli chodzi o książkę, to mój nowy asystent Morus (zwany też Muńkiem i Morisem) stwierdził, że jest ok, tylko trochę za mało w niej kotów, więc jeszcze dopisuję ;)

morus

niedziela, 10 lipca 2016

Właśnie przed chwilą przyszła ta wiadomość, na którą czekałam z drżeniem serca :) 

"Cykor" się sprzedaje.

"Cykor" się sprzedaje :D

"Cykor" się sprzedaje i podoba! 

Tak bardzo się cieszę i dziękuję Wam - Czytelnikom - za zaufanie i zainteresowanie :) Miło pisać, jak wiadomo, że ktoś czyta!

Wracam więc do pisania, a Was zostawiam z Hiszpanem, z którym ostatnio pisze mi się najlepiej :)

13:33, blondyn_i_blondyna83 , Moja twórczość
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 maja 2016

Podpisuję, podpisuję... Zainteresowanie "Cykorem" przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Codziennie wieczorem wpisuję dedykacje i systematycznie zamawiam w Wydawnictwie kolejne egzemplarze :) Bardzo, bardzo się cieszę, że "Cykor" został tak ciepło przyjęty i - co najważniejsze - że podoba się dzieciom! Dostałam na facebooku mnóstwo wiadomości - od znajomych, od stałych czytelników i od osób, które na "Cykora" trafiły przypadkowo. 

Kochani, dziękuję za nadsyłane fotki, opinie, dobre słowa :) Bardzo, bardzo się cieszę, że tyle osób mi kibicuje i lubi moje pisanie :) To bardzo budujące. 

podpisuje

A w związku z tym, że wielkimi krokami zbliża się Dzień Matki, blisko też do Dnia Dziecka mam dla Was specjalną promocję:

OD DZISIAJ (23 MAJA) DO 1 CZERWCA KOMPLET MOICH KSIĄŻEK W SPECJALNEJ CENIE 50 ZŁ + koszt wysyłki!

Zamówienia przyjmuję na adres: magdalena.kulus@gmail.com i poprzez moje facebookowe profile. 

komplet

Dla zainteresowanych - imienne dedykacje :)

 
1 , 2
Tagi